komunikacja przez internet

submit


Zatrzymajmy się na temat komunikacji w internecie.

Czym się różni internet-komunikacja od rzeczywistego?

W życiu my jesteśmy tymi, kim jesteśmy. W Internecie możemy ci, kim chcemy być.

Dlatego z jednej strony warto poważnie podejść do swojego wirtualnego wizerunku – wybrać sobie piękny nick i zdjęcie.

A z drugiej – nie warto oceniać rozmówcy na jego obraz w sieci. Chyba, że jego poczucie humoru i kreatywność. No i wynikowy obraz. Ty wiesz najlepiej, ty chcesz komunikować się z lub z Piotrem)

Kiedy piszesz wiadomość, ma czas przemyśleć swoje słowa.

Czat bardziej bezpośrednio, trudniej ukryć reakcję.

W swoim czasie chętnie na gg histerii, spokojnie pijąc mew;)

Wirtualna komunikacja jest możliwe na dużych odległościach.

Jeżeli kontakt z osobą w sieci, odległość staje się przeszkodą tylko w przypadku, jeśli zdecydujesz się spotkać. W innych przypadkach komunikacja z amerykaninem różni się od komunikacji z sąsiadem obok tylko czasem ich obecności w sieci.

Co komunikujemy się w internecie?

Zabijamy czas

Często zdarza się, siedzisz w pracy, nic nie robi. Czemu by nie pogadać z kimś? Taka komunikacja jest zazwyczaj do niczego nie zobowiązuje, po prostu lekki bzdety. Choć czasami przeradza się w prawdziwą przyjaźń.

Szukamy przyjaciół

– nie ma czasu rozmawiać w rzeczywistości. Chyba, że w tej samej pracy lub w drodze. I oto, wymienili się numerami lub znalazły się w sieci społecznej – i komunia trwa!

Poszukuje partnera na życie

Wiele osób uważa, że szukać satelity w internecie nie jest bardziej niebezpieczne, niż w klubie czy na ulicy. Przynajmniej, zanim poważnie się poznać i podzielić się informacjami, możemy dowiedzieć się o człowieku coś z rozmów. Chociaż, jak i w klubie, można uruchomić. Ale przecież nie o wiele łatwiejsze – zamienić pokój lub strony, lub nawet usunąć konto.

Nawiasem mówiąc, jedna moja przyjaciółka poznała się w sieci z mężem. I jestem pewna, że to nie jedyny przypadek.

We wszystkich przypadkach, w początkowej fazie komunikacji w internecie odbywa się w podobny sposób. Dlatego można zaproponować kilka uniwersalnych rad.

Czego lepiej nie robić podczas komunikowania się przez internet

Wierzyć we wszystko, co mówi rozmówca

Nie każdy chce ujawniać duszę przed kimkolwiek. Niektóre w zasadzie lubią wymyślać. Niewierny może być płeć, wiek i zawód, i zdjęcia.

Do takich rzeczy trzeba traktować łatwiej, tym bardziej, że po raz pierwszy komunikacji. – Obcy ludzie, i nikt mu nie przysięgał na Biblię „mówić prawdę i tylko prawdę“. Ciekawostki z czasem i nie wpłyną na dalsze rozmowy, nieścisłości w trakcie sprawy będą dopracowane. Im dłużej będziesz się komunikować, tym szczere będzie komunikację lub jako opcja, człowiek w końcu się mylić – i wszystko się wyjaśni.

Podawać danych osobowych „niesprawdzonych“ ludziom

Nie warto, oczywiście, wymyślać sobie nowe życie. Ale i numer telefonu w polu informacji o sobie nie warto wprowadzać. Można ograniczyć nazwą bez nazwiska i znak zodiaku. Nie warto zakłócać tylko informacje o własnym interesie, bo komunikacja w internecie opiera się właśnie na ich podobieństwa. Reszta – to normalne, wszystko, co uważasz za stosowne, wyjdzie na jaw w trakcie rozmowy.

Zdjęcie w sieci

Jak wybrać zdjęcie? „Koledzy z klasy“ i „w kontakcie“, zwykle z tych pytań, nie występuje. Trudniej z portali randkowych.

Nie warto wrzucać swoje najlepsze zdjęcia. Mało kto na niego pójdzie. I mało, kto będzie rozczarowany po spotkaniu. Lepiej wybrać po prostu dobre zdjęcie, gdzie wyglądasz na mniej lub bardziej naturalnie. Z wycieczki po mieście lub piknik.

Pytanie „odsyłać czy zdjęcia“ wstaje żebrem tylko w kontaktach na gg i analogów. Osobiście wolę najpierw porozmawiać, dowiedzieć się, czy mam z kimś coś wspólnego, a potem już i zdjęcia można wymieniać. Cudze zdjęcia wysyłać nie warto – lub przemyśl raz, jak będziesz wykręcać się, jeśli to wyjdzie na jaw;)

I przygotuj się, że z wymianą zdjęcia komunikacja może się skończyć, zwłaszcza, jeśli jeszcze nie znalazłeś punktów styku – na smak i kolor kolegów nie ma. To w żaden sposób nie powód, by się smucić. Niestety, i w sieci wystarczy cads, i dobrze, że już cię nie będzie przeszkadzał:)

Wskazówki dotyczące ludzi w sieci

Zdecydowanie radzę szukać rozmówców najniższej – mniejsze szanse przedostania się na głupka.

Praktycznie w każdym systemie komunikacji w internecie pojawiały się okno wyszukiwania, w którym można ustawić interesujące cię opcje. Jeśli szukasz rozmówcy bez daleko idących planów, nie jest szczególnie ważne, gdzie człowiek mieszka i ile ma lat. Ale warto zwrócić uwagę na jego interesy, aby było o czym porozmawiać.

Zwykle w wyszukiwarkach jest taka opcja, jako słowo kluczowe. Dla mnie win-win zazwyczaj staje się słowo „komunikacja“.

Ponadto, gdy wyszukiwarka wyświetli ci się opcje do wyboru, przed rozpoczęciem rozmowy, warto zobaczyć dane osobowe. Jeśli ktoś nie chce czytać w sieci, w większości przypadków pisze o tym w swoich danych osobowych.

Jako opcja – można tam znaleźć coś, co przyciągnie twoją uwagę do właściwej osoby – cytat, znam to tytuł filmu.

Jeszcze subtelność: zwracaj uwagę na status rozmówcy. Jeśli jest „w sieci“, czekać na odpowiedź trzeba znacznie dłużej, niż w przypadku „gotów jest rozmawiać“.

Od czego zacząć rozmawiać?

Idziemy do rozmówcy uśmiech i przywitaj się. Można ustawić jakiś nie wiążące pytanie w stylu „jak się masz?“ lub „nie masz nic przeciwko porozmawiać?“. I czekaj na odpowiedź. Odpowie – kontynuuj rozmowę, nie pisz jeszcze komuś.

W mojej osobistej statystyk komunikacji w icq, odpowiada co drugi rozmówca. Chociaż – raz jest raz nie ma – zdarza się, że z 10 odpowie 1, ale to o niczym nie mówi, po prostu dzień taka. I jeśli człowiek odpowiedział – to wcale nie jest gwarancją długotrwałego kontaktu. Możesz stracić siebie nawzajem zainteresowanie już po 5 minutach rozmowy.

O czym rozmawiać?

O czym chcesz. Niektórzy rozmówcy raz biorą inicjatywę w swoje ręce, niektórych przypada prawie torturować. warto mieć w kilka tematów, takich jak dyskusje nowego filmu lub sytuacji politycznej w kraju.

Jako opcja, nadaje się gra w „pytania“. Zadajesz sobie pytania po kolei. Zadajesz pytanie, rozmówca odpowiada, odpowiadasz na swoje pytanie sam, rozmówca zadaje pytanie. I tak w nieskończoność. Można dowiedzieć się o sobie wiele, a potrzeba odpowiadać na własne pytania stawia granice.

Jak rozumieć, czy warto kontynuować rozmowy?

Kryterium jest tu jeden: własny interes. Podczas gdy zastanawiasz się, ma sens kontynuować. Jak tylko zrobi się nudne, można zwijać komunikacja. Przy czym nie musi wyjaśniać przyczynę, zwłaszcza jeśli rozmówca wyraźnie „nie twój“ – można dodać go do listy ignorowanych.

About